Slow Squares

Polityka prywatności

Ostatnia aktualizacja: 17 września 2026

Slow Squares prosi o tyle, o ile serwis z łamigłówkami w ogóle musi. Nie ma tu profilu, feedu, reklam ani nikogo, kto kupuje Twoją uwagę — więc nic tutaj nie ma powodu wiedzieć o Tobie więcej niż sama łamigłówka. Ta strona jest krótka i mówi wprost, co jest zapisywane i po co.

Kto za tym stoi

slowsquares.com robi i prowadzi Atypical Makers. Administratorem danych osobowych opisanych na tej stronie, w rozumieniu RODO, jest:

Paweł Irla Soft
Zatonie-Zielonogórska 86
66-004 Zielona Góra
Polska
contact@slowsquares.com

Pod ten adres pisz we wszystkich sprawach z tej strony — to ta sama skrzynka, która odpowiada na zgłoszenie błędu.

Gra bez konta

Każdą łamigłówkę można rozwiązać bez logowania, a anonimowa gra nie zostawia u nas śladu, który wskazywałby na Ciebie. To, co strona pamięta dla Ciebie między wizytami, pamięta w Twojej własnej przeglądarce — w pamięci lokalnej, pod nazwami zaczynającymi się od slowsquares.: rozwiązane gry i zaczęte plansze, drobne wybory zrobione po drodze — które karty z zasadami już zamknąłeś, jak lubisz drukować, co schowałeś z widoku — i odpowiedzi, których już udzieliłeś. Nic z tego nie nazywa Cię ani nie wskazuje na Ciebie, nic nie jest do nas wysyłane ani przez nas czytane, a wyczyszczenie danych witryny w przeglądarce kasuje to wszystko na dobre.

Skończone gry się tam odkładają: kalendarz i seria są czytane wprost z nich, więc leżą w przeglądarce, dopóki jej nie wyczyścisz. Zalogujesz się później — ta przeglądarka zaproponuje je kontu, ale znika stąd tylko to, co konto naprawdę wzięło. Czego nie umie przyjąć, zostaje dokładnie tam, gdzie było.

Gdy otwierasz grę pierwszy raz, razem z nią otwierają się jej zasady. Przeglądarka zapisuje, które gry już to zrobiły — same nazwy gier, nic więcej — po to, żeby żadna gra nie przedstawiała się dwa razy.

Dzień, który minął bez gry, można nadrobić, choćby był sprzed tygodni. Nie zapisuje się przy tym nic nowego: plansza parkuje w przeglądarce tak jak dzisiejsza, z datą tamtego dnia, a rozwiązanie trafia zwyczajnie między skończone gry, z datą dnia, do którego należy.

Część ruchów sprawdza serwer — przy Pięciu literach inaczej się nie da, bo odpowiedź leżałaby w kodzie strony. Takie zapytanie niesie sam ruch, nie Ciebie: nic nie jest zapisywane i nic nie jest wiązane z osobą.

Rozwiązany nonogram zadaje jedno pytanie: czy obrazek cokolwiek przypominał? Odpowiedź dokłada jedno do licznika przy tym obrazku i na tym się kończy — bez konta, bez identyfikatora, bez niczego, co dałoby się cofnąć do osoby. Te trzy liczby są tym, co mówi nam, że rysunku nie da się rozpoznać przy 10 × 10, więc przestajemy go w tym rozmiarze rozdawać. Odpowiedź jest jedna na obrazek i pytanie nie wraca: to, co odpowiedziałeś, pamięta Twoja przeglądarka — dzięki temu plansza pokazuje Ci Twoją odpowiedź, zamiast pytać drugi raz.

Nonogram narysowany w edytorze jest adresem swojej strony — wszystkim, co stoi za znakiem #. Tę część adresu przeglądarka zatrzymuje dla siebie: nie wysyła jej razem ze stroną, więc nie dociera ona na nasz serwer, a liczone niżej odsłony i zdarzenia kończą się przed nią — o rysunku wiedzą tyle, jaki ma rozmiar, nigdy, jaki to obrazek. Plansza trafia tylko tam, gdzie wyślesz link — i tak samo zostaje w adresie ta, którą ktoś przysłał Tobie. Także to, dokąd doszedłeś na takiej planszy, leży w Twojej przeglądarce — i nigdzie indziej. Obrazek, z którego robisz planszę, czyta tylko Twoja przeglądarka — nigdzie nie jest wysyłany.

Jak każda strona, ta też stoi za serwerem WWW — a ruch do niego przechodzi przez bunny.net; oba prowadzą krótkotrwałe logi techniczne — adres, z którego przyszło zapytanie, ścieżka, odpowiedź. Służą utrzymaniu serwisu i wyjaśnianiu awarii albo nadużyć, i po kilku dniach znikają.

Twoje konto

Konto istnieje po to, żeby seria przetrwała zmianę telefonu. Wszystko, co przy nim trzymamy, jest jedną z czterech rzeczy:

  • Kim jesteś. Twój adres e-mail, po którym rozpoznajemy konto. Jeśli logujesz się przez Google, to także imię, które Google nam poda — tym zwraca się do Ciebie panel z boku, a jego pierwsza litera jest Twoim awatarem — i odnośnik do zdjęcia profilowego, nigdy samo zdjęcie, którego na dziś i tak nic w serwisie nie pokazuje. Logowanie linkiem z maila nie zapisuje nic ponadto: ani imienia, ani zdjęcia, tylko adres, na który kazałeś nam pisać.
  • Co wybrałeś. Wybrany język, gry oznaczone gwiazdką, to, które gry już się Tobie przedstawiły, i kod polecający — nieodgadywalny ciąg znaków, tworzony przy pierwszym wejściu na stronę drukowania, żeby kod QR na kartce nigdy nie niósł identyfikatora z bazy. Ustawienia i nazwy gier, trzymane przy koncie, a nie w tej przeglądarce, żeby wybór zrobiony na telefonie był już zrobiony na laptopie.
  • Co zrobiłeś. Skończone gry, z dniem, poziomami, planszą, na której skończyłeś, i sekundami faktycznej gry; obrazki, które rysujesz i zapisujesz, każdy jako ten sam kod, który niesie jego link, z nazwą i autorem, jeśli je wpisałeś, i z tym, czy zgłosiłeś go do dziennej puli; oraz odpowiedzi na pytanie, które zadaje rozwiązany nonogram — czy obrazek cokolwiek przypominał.
  • Dokąd doszedłeś. Plansze, których nie skończyłeś, żebyś mógł odłożyć jedną na telefonie i wrócić do niej na laptopie, i to, jak daleko jesteś w zestawie takich plansz; oraz podsumowanie Twoich dni gry — pierwszy i ostatni, ile dni z rzędu zamyka ten ostatni, i najdłuższa seria w historii — liczone od nowa z Twoich skończonych gier za każdym razem, gdy któraś zostaje zapisana albo usunięta, żeby seria obok Twojego imienia nie musiała ich wszystkich przeliczać przy każdym otwarciu strony.

Te cztery są rodzajami, a nie listą pól, i to celowo: serwis rośnie, a lista pól po cichu przestałaby być prawdziwa. Warte obietnicy jest to, czego w nich nigdy nie ma. Nic o Tobie poza adresem, którym się logujesz, i tym, co poda Google. Nic kupionego, wywnioskowanego ani powiedzianego nam przez kogokolwiek innego. Nic z cudzego konta i zupełnie nic o tym, co robisz gdzie indziej w sieci. Cokolwiek nie mieściłoby się w tych czterech, stałoby tutaj, zanim byśmy to zaczęli trzymać.

Logowanie przez Google pyta Google o adres, imię i adres zdjęcia profilowego, i o nic więcej — nie dostajemy dostępu do Twojego konta Google, a połączenie możesz w każdej chwili cofnąć w ustawieniach konta Google.

Przy koncie wisi jeszcze dzień, w którym powstało, dzień, w którym się ostatnio zmieniło, i to, czy ma dodatkową rolę (kilka kont może kurować łamigłówki). Sesje trzymamy w naszej bazie, a ciasteczko w przeglądarce tylko na nią wskazuje. Podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO — sam poprosiłeś o konto, a tyle trzeba, żeby Ci je dać.

Twoje gry

Zalogowanemu graczowi każda skończona gra zostawia jeden wiersz na dzień: która gra, który dzień, kiedy skończona, ile sekund faktycznej gry zajęła i własny zapis gry — które poziomy są zrobione, z jaką planszą skończyłeś, a w Mostach i Star Battle — ile mostów rozebrałeś albo gwiazdek zdjąłeś po drodze, żeby archiwum miało co pokazać.

Planszę w trakcie trzymamy osobno, żebyś mógł ją odłożyć i wrócić do niej na innym urządzeniu; znika w chwili, w której ta plansza zostaje skończona.

Jeśli odpowiesz na pytanie, które zadaje rozwiązany nonogram — czy obrazek cokolwiek przypominał — trzymamy dodatkowo, o którą planszę chodziło i którą z trzech odpowiedzi wybrałeś. Tyle wisi przy koncie z jednego powodu: żeby ta sama plansza na innym urządzeniu pokazała Twoją odpowiedź, a nie policzyła drugiej. Nikt inny tego nie widzi, nic za to nie punktujemy i nic z tego nie masz.

Liczone są sekundy aktywnej gry, a zegar nigdy nie tyka Ci przed oczami. To jest ta historia i ta seria — te same, które gracz bez konta ma już w swojej przeglądarce, tyle że trzymane tam, gdzie przeglądarka nie sięga — i do niczego innego nie służą. Podstawa prawna: znowu art. 6 ust. 1 lit. b RODO.

Poczta

Serwis wysyła dokładnie jeden rodzaj maila: link do logowania, kiedy o niego poprosisz. Jest ważny piętnaście minut i nic poza nim nigdy nie przyjdzie. Nie ma podsumowań, przypomnień, „dziś jeszcze nie grałeś” ani reklam — łamigłówka czeka na Ciebie bez zapowiedzi.

Wysyłką zajmuje się Resend (Resend, Inc., Stany Zjednoczone) jako nasz podmiot przetwarzający: widzi Twój adres i treść wiadomości po to, żeby przekazać ją Twojej poczcie. To transfer poza EOG, oparty na standardowych klauzulach umownych Komisji Europejskiej.

Analityka

Używamy Umami — otwartoźródłowego narzędzia analitycznego, które chodzi na naszym własnym serwerze, a nie na cudzym. Nie stawia ciasteczka, nie zapisuje adresu IP i nie buduje identyfikatora międzystronicowego. Dlatego ten serwis nie ma banera zgód: nie ma tu na co się zgadzać.

Zapisuje odsłony, a obok nich anonimowe zdarzenia o tym, jak serwis jest używany. Każde to krótka nazwa czegoś, co się stało — zaczęta albo skończona plansza, sięgnięcie po udostępnienie, wydrukowana kartka, otwarta pomoc, kliknięty link między naszymi własnymi stronami — i co najwyżej kilka zwykłych faktów, które strona i tak ma przed sobą: która gra i który poziom, jak się to skończyło, rozmiar planszy, z którego miejsca serwisu to zrobiono, oraz kod, z którym przyszedł udostępniony link albo wydrukowana kartka. Żadne z nich nie niesie niczego o Tobie. Lista rośnie razem z serwisem, ale nigdy co do rodzaju: zdarzenie to zawsze coś zrobionego na stronie, nigdy to, kto to zrobił. Podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. f RODO, nasz uzasadniony interes w tym, żeby wiedzieć, czy ktoś w ogóle gra.

Ciasteczka

Wszystkie są własne, wszystkie robią coś, o co poprosiłeś, i żadne za Tobą nigdzie nie chodzi:

  • slowsquares.locale — wybrany język. Rok.
  • slowsquares.theme — jasny, ciemny albo tak jak mówi system. Rok.
  • slowsquares.favourites — gry oznaczone gwiazdką bez logowania, żeby gwiazdka była wypełniona już w chwili, gdy strona się pojawi. Same nazwy gier, a kiedy zdejmiesz ostatnią gwiazdkę, ciasteczko znika. Zalogowanie przenosi je na konto i czyści to ciasteczko. Rok.
  • authjs.session-token — Twoja sesja, dopiero po zalogowaniu; wygasa po trzydziestu dniach, a wylogowanie usuwa ją od razu. Dwa krótkowieczne towarzyszące (authjs.csrf-token i authjs.callback-url) istnieją tylko na czas samego logowania.

Żadnych ciasteczek reklamowych, żadnych analitycznych, żadnego zewnętrznego trackera.

Gdzie te dane leżą i kto je jeszcze widzi

Serwis i jego baza chodzą na serwerach Hetzner Online GmbH w Norymberdze, w Niemczech — na terenie Unii Europejskiej.

Poza Hetznerem w grę wchodzą tylko trzy firmy:

  • bunny.net (BunnyWay d.o.o., Słowenia — na terenie UE) stoi przed serwisem i podaje jego strony: każde zapytanie przechodzi przez jego serwery, więc widzi to samo, co nasz serwer WWW — skąd przyszło i o którą stronę prosi. Strony wspólne dla wszystkich trzyma też w kopiach blisko Ciebie, żeby otwierały się szybciej; w tych kopiach nie ma nic osobistego;
  • Resend dostarcza maila z linkiem do logowania;
  • Google, i to wyłącznie jeśli sam wybierzesz logowanie przez Google.

Nikt więcej. Twoich danych nie sprzedajemy, nie udostępniamy, nie oddajemy sieci reklamowej i nie używamy do trenowania czegokolwiek. Ujawnilibyśmy je tylko wtedy, gdyby prawo naprawdę tego wymagało.

Możemy wskazać Ci coś innego, co robimy — inny nasz serwis, rzecz, którą zbudowaliśmy. Taki odnośnik jest odnośnikiem i niczym więcej: nikt za niego nie płaci, żadna sieć nie dowiaduje się, że w niego kliknąłeś, i nie stoi za nim żaden Twój profil.

Jak długo to trzymamy

  • Wszystko, co wisi przy Twoim koncie — tak długo, jak istnieje konto. Poproś o jego usunięcie, a idzie razem z nim: gry, zapisane obrazki, sesje, połączenie z Google, całość.
  • Plansza, której nie skończyłeś — do jej skończenia, potem od razu znika.
  • To, co trzymasz specjalnie — dopóki tego nie usuniesz, pojedynczo na jego stronie albo wszystko naraz razem z kontem.
  • Liczby, które nikogo nie nazywają — odpowiedzi o obrazku, notatki o udostępnionych linkach. Zostają jako liczby przy tym, czego dotyczą, tak długo, jak to istnieje. Nikogo w nich nie ma, więc usunięte konto ich nie opróżnia.
  • Linki do logowania — piętnaście minut. Sesje — trzydzieści dni.
  • Logi serwera — dni, nie miesiące.
  • Cokolwiek leży w Twojej przeglądarce — dopóki jej nie wyczyścisz albo nie oddasz tego kontu. Samo z siebie do nas nie trafia, więc nie ma tu czego kasować.

Twoje prawa

Możesz poprosić o kopię tego, co o Tobie mamy, o sprostowanie, o usunięcie, o ograniczenie albo zaprzestanie przetwarzania, a także o przeniesienie danych. Napisz na contact@slowsquares.com — odpowiadamy w ciągu trzydziestu dni. Przycisku „usuń konto” jeszcze nie ma: wystarczy wiadomość, resztę robimy ręcznie.

Masz też prawo wnieść skargę do organu nadzorczego. U nas jest nim Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa.

Nic w tym serwisie Cię nie profiluje ani nie podejmuje wobec Ciebie automatycznych decyzji, a sam serwis nie jest robiony dla dzieci — nie pyta o wiek, bo nie ma powodu go znać.

Zmiany

Kiedy ta polityka się zmieni, zmieni się z nią data na górze. Jeśli zmiana będzie prawdziwa — nowy podmiot przetwarzający, nowy rodzaj danych — powiemy to tu wprost, a nie wsuniemy w środek zdania.